Above clouds

Po piątkowym spacerze pojawiła się potrzeba zdecydowanego podkręcenia poziomu hardcoru. Krótka debata zaowocowała planem: Szpiglasowa Przełęcz od wschodniej strony. Wybór szlaku podyktowały względy bezpieczeństwa. Wszystkie poradniki na zimowe podejścia zalecały szlaki, które dobrze się zna i z których w razie kłopotów łatwo wrócić. Przełęcz leży na 2100 m.n.p.m. Więc liczyliśmy na to, że będzie ciekawie.

img_0195-3

Z początku było tak samo jak poprzedniego dnia: mgła, wilgoć i słaba widoczność. Później była jeszcze bardziej gęsta mgła i nagle wiatr zrobił wyłom w chmurach, a  za nami, podświetlony od tyłu pojawił się masyw Rysów i Mnich.

Zmotywowani ruszyliśmy w górę. Na skałach szybko pojawił się śnieg,który następnie zgęstniał. Znów szliśmy we mgle.

W pewnym momencie, nagle mgła zniknęła. Zrobiło się przeraźliwie jasno i zaczęła się zima.

Przetarliśmy szlak. Od ostatniego opadu nikogo tam nie było. Śnieg był gładki i zmrożony. Nie było widać żadnych ludzkich śladów. Buty zapadały się do kostek i tylko kilka razy wpadłem w głęboki śnieg, z którego wydobywałem się czołgając. Nie zjechałem z żadną lawiną, co uważam za sukces.

Wróciliśmy tą samą drogą. Cała 20-kilometrowa wyprawa trwała około 6 godzin.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s